BCU Przetwórstwa Mięsa – miejsce, w którym edukacja spotyka się z branżą

Branżowe Centrum Umiejętności w dziedzinie przetwórstwa mięsa w Sokołowie Podlaskim powstało jako odpowiedź na jedną z najważniejszych potrzeb sektora: przygotowanie nowoczesnych, dobrze wykwalifikowanych kadr. To nie jest wyłącznie kolejna placówka szkoleniowa. BCU ma łączyć szkołę, pracodawców, ekspertów, nauczycieli i osoby dorosłe, które chcą rozwijać kompetencje potrzebne w zakładach mięsnych – od technologii produkcji, przez jakość i bezpieczeństwo żywności, po organizację pracy. Istotną rolę w funkcjonowaniu BCU pełni UPEMI – Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, będąca partnerem branżowym Centrum. To obecność organizacji branżowej właściwej dla danej dziedziny nadaje BCU praktyczny, rynkowy charakter. O tym, po co branży mięsnej BCU, jakie kompetencje będą najważniejsze i jaką rolę pełnią szkoła oraz pracodawcy, rozmawiamy ze Sławomirem Wróblewskim, Dyrektorem BCU, oraz Wiesławem Różańskim, Prezesem Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego.

 

 

Czym w praktyce jest Branżowe Centrum Umiejętności w dziedzinie przetwórstwa mięsa?
Sławomir Wróblewski: BCU to miejsce, które ma uzupełniać tradycyjny system kształcenia zawodowego o praktyczny, branżowy wymiar. Chcemy, aby uczniowie, nauczyciele, osoby dorosłe i pracownicy sektora mogli zdobywać wiedzę w warunkach bliskich realiom zakładów mięsnych. Mówimy o szkoleniach, warsztatach, kontakcie z ekspertami i pracodawcami, ale także o budowaniu pozytywnego wizerunku zawodów związanych z przetwórstwem mięsa.

 

Dlaczego takie Centrum jest dziś potrzebne?
S.W.: Branża bardzo się zmieniła. Dzisiejsze przetwórstwo mięsa to nowoczesne technologie, standardy jakości, bezpieczeństwo żywności, automatyzacja i odpowiedzialność za cały proces produkcyjny. Potrzebujemy ludzi, którzy rozumieją nie tylko pojedyncze czynności, ale cały proces: od surowca, przez technologię, po gotowy produkt. BCU ma pomagać w przygotowaniu takich osób.

 

Panie Prezesie, jaka jest rola UPEMI jako partnera branżowego?
Wiesław Różański: UPEMI wnosi do BCU perspektywę rynku i pracodawców. Jako organizacja branżowa znamy realne potrzeby zakładów, wiemy, jakich kompetencji brakuje i jakie zmiany zachodzą w sektorze. BCU ma sens wtedy, gdy odpowiada na rzeczywiste potrzeby branży, a nie tylko na zapisy programowe.

 

Czy bez partnera branżowego takie Centrum mogłoby działać?
W. R.: W przypadku BCU partner branżowy nie jest dodatkiem wizerunkowym. To jeden z kluczowych elementów całej koncepcji. UPEMI jako partner branżowy zapewnia powiązanie Centrum z sektorem mięsnym i pracodawcami. Bez takiego podmiotu BCU nie mogłoby funkcjonować zgodnie z założeniami i wymaganiami wynikającymi z prawa oświatowego dla tego typu placówek.

 

Jakich kompetencji najbardziej potrzebuje dziś branża mięsna?
W. R.: Potrzebujemy osób odpowiedzialnych, dobrze przygotowanych technologicznie i świadomych znaczenia jakości. Ważna jest znajomość procesów produkcyjnych, higieny, bezpieczeństwa żywności, obsługi maszyn, dokumentacji i organizacji pracy. Coraz większe znaczenie mają też kompetencje cyfrowe, automatyzacja i umiejętność pracy zespołowej.

 

A jak BCU może wspierać szkoły i nauczycieli?
S. W.: Chcemy być miejscem współpracy, a nie konkurencją dla szkół. BCU może wzmacniać szkoły przez dodatkowe szkolenia, zajęcia praktyczne, aktualizację wiedzy nauczycieli i kontakt z branżą. Nauczyciel, który ma dostęp do aktualnych technologii i ekspertów, może lepiej przygotować uczniów do rynku pracy. Uczeń natomiast widzi, że wybrany zawód ma realną przyszłość.

 

Co stanie się z BCU po zakończeniu projektu? Czy Centrum będzie dalej funkcjonować?
S. W.: Zależy nam na tym, aby BCU nie było działaniem jednorazowym, ograniczonym wyłącznie do okresu realizacji projektu. Centrum ma stać się trwałym miejscem rozwoju kompetencji, współpracy ze szkołami, pracodawcami i ekspertami oraz przestrzenią, w której branża mięsna będzie mogła nadal korzystać z oferty szkoleniowej i edukacyjnej.
W. R.: Z perspektywy UPEMI kluczowe jest utrzymanie praktycznego, branżowego charakteru BCU również po zakończeniu projektu. Potrzeby kadrowe sektora nie kończą się wraz z projektem, dlatego chcemy, aby Centrum nadal wspierało pracodawców, szkoły i młodych ludzi w przygotowaniu do pracy w nowoczesnym przetwórstwie mięsa.

 

Jaką rolę w rozwoju BCU powinni odgrywać pracodawcy z branży mięsnej?
W.R.: Bez aktywnego udziału pracodawców BCU nie będzie mogło w pełni realizować swojej misji. To właśnie przedsiębiorcy najlepiej wiedzą, jakich kompetencji brakuje na rynku, jakie stanowiska są najtrudniejsze do obsadzenia i jak zmieniają się wymagania wobec pracowników. Dlatego tak ważne jest zaangażowanie firm w badanie potrzeb, wypełnianie ankiet kompetencyjnych, udział w konsultacjach, wymianę doświadczeń oraz bieżące wskazywanie kierunków, w których powinno rozwijać się kształcenie.
S. W.: BCU powinno funkcjonować jako praktyczna przestrzeń współpracy między szkołą, uczelnią i pracodawcami, czyli w formule swoistego trójkąta wiedzy. Szkoła odpowiada za przygotowanie uczniów, uczelnia wnosi zaplecze naukowe i innowacyjne, a pracodawcy pokazują realne potrzeby rynku. Tylko takie połączenie pozwala tworzyć ofertę szkoleniową, która nie jest teoretyczna, ale rzeczywiście odpowiada na wyzwania nowoczesnego przetwórstwa mięsa.

 

Przedsięwzięcie pn. „Utworzenie i wsparcie funkcjonowania Branżowego Centrum Umiejętności w branży przetwórstwo mięsa” w ramach umowy nr KPO/22/1/BCU/U/0013 finansowane ze środków Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności, tj. Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększenia Odporności (KPO).

 

Dziękuję za rozmowę.