Tradycja i zmiany w modelu handlu – o sile współpracy w branży mięsnej

O pozycji marki „Wędliny od zawsze” na rynku, roli handlu tradycyjnego w dobie konsolidacji branży oraz o tym, jak łączyć szacunek do receptur z wymaganiami współczesnego konsumenta, mówi Roksana Wojtacka, Prezes Zarządu Grupy Handlowej „Wędliny od zawsze”, w rozmowie z Katarzyną Salomon.

 

Jakie jest pozycjonowanie marki Wędliny od Zawsze na tle rynku przetwórstwa mięsnego w Polsce? W jakim segmencie konkurujecie i gdzie widzicie swoją przewagę?
Marka „Wędliny od zawsze” funkcjonuje w segmencie handlu tradycyjnego, stawiając na jakość, wysoką mięsność produktów, dopracowany smak oraz polskie pochodzenie, z uwzględnieniem regionalnych preferencji konsumentów. Nie jesteśmy dużym koncernem – i to jest nasza siła. Tworzymy organizację zrzeszającą 17 hurtowni i 28 oddziałów na terenie całej Polski, z portfolio obejmującym blisko 200 produktów. Dzięki temu mamy skalę działania, a jednocześnie zachowujemy elastyczność i bliskość rynku. Naszą przewagą jest model współpracy oparty na wspólnych zakupach, spójnej strategii i wspólnym kierunku rozwoju. Przekłada się to na realną siłę negocjacyjną oraz możliwość tworzenia produktów dostępnych wyłącznie w naszej Grupie. Hurtownie, które z nami współpracują, wiedzą, że sprzedają coś unikalnego – ofertę, której nie ma nikt inny – co daje im wyraźne i trwałe wyróżnienie na rynku.

 

Jak dziś łączycie inspirację tradycją z oczekiwaniami nowoczesnego rynku?
Do 2019 roku funkcjonowaliśmy pod nazwą „Staropolskie Wędliny”, która już na poziomie komunikacji odwoływała się do tradycji. Obecna marka „Wędliny od zawsze” kontynuuje ten kierunek, ale w bardziej uniwersalnej i otwartej formie. Nasza tradycja to nie deklaracja, tylko punkt odniesienia: smak, jakość i prostota receptur. Stanowi to podstawę na której budujemy naszą ofertę, rozwijając ją w sposób odpowiadający aktualnym oczekiwaniom rynku. Stawiamy na wysoką mięsność, przejrzyste receptury oraz ograniczanie zbędnych dodatków. W naturalny sposób przekłada się to na segment produktów premium, wybieranych przez klientów świadomych, którzy zwracają uwagę nie tylko na skład, ale również na realną wartość produktu. Mamy świadomość, że rynek się zmienia – rosną oczekiwania dotyczące wygody, różnorodności i dopasowania do współczesnego stylu życia. Dlatego rozwijamy ofertę tak, aby odpowiadała zarówno na potrzeby klientów przywiązanych do klasycznych smaków, jak i tych, którzy szukają nowych rozwiązań.

 

Jak wygląda kwestia optymalizacji kosztów w Państwa modelu działania? Gdzie szukacie oszczędności, a gdzie nie ma miejsca na kompromisy?
Jako firma handlowa funkcjonujemy w innym modelu niż klasyczne zakłady produkcyjne – nie prowadzimy własnej produkcji, tylko współpracujemy z wyspecjalizowanymi zakładami w całej Polsce.
Nasza efektywność opiera się przede wszystkim na skali i współpracy. Wspólne zakupy w ramach grupy, wymiana doświadczeń oraz uporządkowane podejście do wybranych procesów pozwalają nam działać sprawniej i stabilniej. Równolegle wdrażamy rozwiązania systemowe, które usprawniają zarządzanie i sprzedaż w całej organizacji. To kierunek, który w  najbliższych latach będzie miał coraz większe znaczenie. Jednocześnie są obszary, które traktujemy priorytetowo – jakość produktu oraz stabilność współpracy i zaufanie w relacjach z partnerami. To fundament, na którym budowana jest marka.

 

Wasze produkty trafiają do różnych regionów Polski i bazują na lokalnych inspiracjach smakowych. Czy zauważa Pani różnice w preferencjach konsumentów w zależności od regionu?
Polski rynek jest wyraźnie zróżnicowany regionalnie, co widać w preferencjach konsumentów. Dotyczy to zarówno smaku, jak i formy produktu czy jego charakteru. Produkt, który osiąga bardzo dobre wyniki w jednym regionie, w innym może mieć zdecydowanie mniejsze znaczenie. Dlatego nasz model oparty na współpracy z wieloma hurtowniami w różnych częściach Polski daje nam realną przewagę. Rozumiemy lokalne rynki i potrafimy dopasować ofertę do konkretnych oczekiwań konsumentów. Różnice te mają bezpośrednie przełożenie na sprzedaż, dlatego umiejętność ich właściwego wykorzystania jest dziś jednym z kluczowych elementów skutecznego działania.

 

Jak ocenia Pani obecną sytuację branży przetwórstwa mięsnego w Polsce i z jakimi najważniejszymi wyzwaniami mierzy się dziś rynek?
Branża przetwórstwa mięsnego znajduje się dziś w fazie wyraźnych zmian, które realnie wpływają na sposób jej funkcjonowania. Jednym z najważniejszych zjawisk jest rosnąca dominacja sieci handlowych oraz związana z tym presja cenowa. Równolegle obserwujemy zamykanie mniejszych sklepów oraz postępującą konsolidację – zarówno po stronie hurtowej, jak i produkcyjnej. Na te zmiany nakładają się również procesy wewnętrzne w samych firmach. Coraz większe znaczenie ma kwestia sukcesji – w wielu organizacjach zmienia się pokolenie zarządzające, a młodsze osoby często inaczej patrzą na prowadzenie biznesu, jego skalę i kierunki rozwoju. To przekłada się nie tylko na decyzje strategiczne, ale również na sposób funkcjonowania całej branży w dłuższej perspektywie. W takich warunkach kluczowe staje się elastyczne podejście do rynku i umiejętność szybkiego reagowania na zmiany. Rozwój nowych kierunków sprzedaży oraz poszerzanie oferty są dziś naturalnym elementem działania, a nie dodatkową przewagą.

 

 

Jakie trendy w branży uważa Pani za najważniejsze w najbliższych latach?
W najbliższych latach kierunek rozwoju rynku będzie coraz wyraźniej związany z jakością produktów, zmianą stylu życia konsumentów oraz rosnącą potrzebą wygody i różnorodności oferty. Kluczowy staje się świadomy wybór – klienci zwracają uwagę na zawartość mięsa, przejrzystość składu i realną wartość produktu. W naturalny sposób przekłada się to na rozwój segmentu premium, który z roku na rok zyskuje na znaczeniu. Równolegle rosną oczekiwania dotyczące wygody. Coraz istotniejsze stają się produkty, które wpisują się w szybszy rytm życia i zapewniają łatwość użytkowania.
Zmienia się również zakres oferty. Duże znaczenie ma jej poszerzanie poza klasyczne wędliny oraz dostosowanie do różnych kanałów sprzedaży, w tym także HoReCa. W naszym przypadku te kierunki mają bezpośrednie odzwierciedlenie w konkretnych produktach i ich odbiorze rynkowym. Szynka od zawsze, Szynka krucha od zawsze, Staropolanki z szynki czy Kiełbasa śląska złota są regularnie doceniane w konkursach branżowych, takich jak „Doceń Polskie – Top Produkt” czy „Smak Jakości”. Łącznie mówimy już o ponad trzydziestu wyróżnieniach, które potwierdzają, że konsekwentne podejście do jakości i smaku przekłada się na realne uznanie rynku.

 

Gdyby miała Pani wskazać największy atut oraz największe wyzwanie polskiej branży mięsnej dziś – co by to było?
Największym atutem tej branży jest jej fundamentalny charakter – zapotrzebowanie na żywność pozostaje niezmienne niezależnie od sytuacji rynkowej. Jednocześnie zmienia się sam konsument. Młodsze pokolenia mają inne podejście do odżywiania, większą świadomość i często inne nawyki, co w naturalny sposób wpływa na strukturę popytu. Największym wyzwaniem pozostaje tempo zmian. Zmieniają się kanały sprzedaży, zmienia się sposób funkcjonowania rynku i rośnie rola dużych sieci handlowych, które w coraz większym stopniu kształtują warunki działania. W odpowiedzi na te zmiany kluczowe stają się rozwój, dywersyfikacja i współpraca. Coraz większego znaczenia jak już wspomniałam, nabiera również kwestia sukcesji – wchodzące do biznesu młodsze pokolenia wnoszą inne podejście do zarządzania, rozwoju i wykorzystania nowych technologii, co będzie miało realny wpływ na przyszłość całej branży. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają organizacje takie jak nasza, które działają w oparciu o wspólne cele, współpracę i długofalowe podejście do rynku. To właśnie takie modele pozwalają zachować stabilność działania i realnie wzmacniają pozycję polskiego rodzinnego handlu tradycyjnego.

 

Dziękuję za rozmowę.